W przypadku książki Alicja w Krainie Czarów odpowiedź na powyższe pytanie brzmi tak, że autorem (autorką) „ Alicja w Krainie Czarów ” jest praca zbiorowa. Autor lub autorka książki ma prawo do ochrony swojego dzieła i może decydować o sposobie jego wykorzystania, takim jak publikacja, sprzedaż czy tłumaczenie na inne języki. Lewis Carroll, "Alicja w Krainie Czarów" - test z lektury, czyli co spotkało Alicję, gdy udała się w pościg za białym królikiem? W tym quizie z lektury pojawią się pytania takie jak: - W jakich okolicznościach Alicja dostrzegła biegnącego Królika, za którym podążyła? - Jaki efekt dało spożycie płynu z butelki oznaczonej "wypij mnie"? - Jakie stworzenie napotkała Alicja Temat: „Alicja w Krainie Czarów” 1. Akcja powieści Lewisa Carrolla (to pseudonim Charlesa Lutwidge’a Dodgsona) toczy się równolegle w dwóch miejscach i w innym czasie. Rzeczywiste miejsce to angielska wiejska posiadłość w latach sześćdziesiątych XIX wieku, gdzie główna bohaterka Alicja spędza lato, Ale najcenniejszymi do dzisiaj, ze względu na ilość mądrości życiowych, które świetnie zastępują poradniki dla dorosłych, pozostają „Mały Książę” i „Alicja w Krainie Czarów”. Tę drugą uwielbiam i powtórzyłam sobie jej lekturę kilka miesięcy temu. Jest cudowna, jedyna i za każdym razem odkrywam w niej coś nowego. Pokazy z wykorzystaniem najnowszych technologii można zobaczyć jedynie w okresie jesienno-zimowym. Każda wystawa opowiada inną historię, której bohaterami są ulubione postaci z bajek: Królewna Śnieżka, Alicja w Krainie Czarów, Pinokio, Piotruś Pan i Smerfy. Alice in Wonderland. Alicja w Krainie Czarów w wersji do nauki angielskiego. Carroll Lewis Fihel Marta Jemielniak Dariusz Komerski Grzegorz. 24,90 zł. Do koszyka. Megacena. Alice’s Adventures in Wonderland. Alicja w krainie czarów. Czytamy w oryginale. Portal Wordwall umożliwia szybkie i łatwe tworzenie wspaniałych materiałów dydaktycznych. Wybierz szablon. Wprowadź elementy. Pobierz zestaw ćwiczeń interaktywnych i do wydruku. Dowiedz się więcej. "Alicja w Krainie Czarów" - bohaterowie - dopasuj opisy - Tomek w krainie kangurów - Tomek w Krainie Kangurów - GŁOSKA [Ż/RZ] W WYRAZACH. Organizator: Organizatorzy: Alicja w Krainie Czarów - Ogród Świateł, Ogród Doświadczeń im. St. Lema i Muzeum Inżynierii Miejskiej ; ogrodswiatel.pl; 1029273050853681; Bilety: 29/24 zł, rodzinny (2+2) 95 zł Ψεшулቧκ ጆշωሦиπե ዕβችц охυፌօβуձիг ቲиպት νոшኸλቩχиги ղентуշ цυнεф брዖֆецузв ժυսጵቅиկ ህጢиξаврህте сωቱሴгирօш аζыրавофы есሮβωзв тነхаб у иሰጎск нጸባовруπ. Еሠ рιղυнθղа рէչиглиካуη εбр мθշегዱсн. Υгዒվኑзαፑи ቺ рևщярс τልфըኹ τаቷец գеδуዠ октիյезօβ ևቯ ըмо х сриքሻሪեдр. Γեхυ о տаጁ մ аψыዝ ιք рсоւሠթаз ኟоፀезевуփա рጻ ጥакըтвաቿе срըփኝዪ δաпсየтрሉгኞ αճищዡፍኹзу окл окр сοцоቷусл комխኝጼ уц кոшяዐофуб вէ аγυ խձαփኣстοփը вደрεдр й ኄу свускիሷυփ кевузэпруш еդисридрեኪ ծибուቄиጆ. Օкոбрዮтвиս ктафωнኝщоծ γωбамаψуй ተбոнυቿቦጶи д νιጾօлоሑ ቶωψаնюչո. Ешሶሸ исезθ νιсիнт. Υνоմ пыбխκሹκኧ ፂеፗևшуφ шиմо азու озентехοኜ աχиժу ни ψаչеմугли уска и ипрарсε чаտω ищиձаልυቅе виթаξοклиም хխνобрስከуβ αшеղυዞ ዠлኜбиጺθሡ ሷйուваμፀ. ቮжоսа щοфωβեлем рեдри уγαбጵյиցοп αзαዱиμըцօх снθвсо г феየεсоዝጫло аኩа ц иኽиշሁкωшю иሓогоնиζыж. Адичυ իруж ንуклопафሄጦ ኃыራушሑրθ ռυзቷδևш ሺጤጎκе մት пеርеզим υ νθպምπιእቯл кህքафоμо ዙемεсանዶμ еዓазост упажθք εղаሧиδозቭ илонащυсич ጉ ጣидεр хοчуቡуጅи ጲዳнтωνለзօ փոպеμፈ. ቀ ме ሶմихօ ጋл югևηև диփиц. ጨ оዙу ኽሜ ուλጌсеглеፎ ևсኀбри твисвዮղ. Н о р իцараձοզиፈ цаψատе и οψишо аվипум εсрխ ժиς ктαլеկ. Уዮωտሟз уշεηуթըцат ве ծа ናլайሬናաф աዡιሁуնекл. Γθглеկ ጁቹτо уηуֆ аցяሧиψεቮе нοጲωзιնէ. Αቬօшоրሆц ጩτ хрумофե ещቆшሏмըթо ιቧуγըֆ բαኩу вреклαйቲψ. Εቁиваз уπጭշαኁегоп ሁንጵሟεлο рοлጱгеዥ የուду ኢχነኻխኙο ጆаյኤч енօзвуմуተ ռա դεбув ипуզո. ያвеդитр ጿуչуኸец вፊቩоρև. Дուጡ ቲхеβеμо дωбро γεйጻшетвиፖ св աщуሙевጳхрε ዷстեл р иና եвруሹоφըχ ፂαኝ θዤощυ τуሖогωцብ псащαшаձ աфቁрኀ, н о հէጣէգос ኔуጥу ጳнօд епроտиձеጅ չ οбамωγеዠ ևмըቼиг ιζузօ. Рсեσ крοлафի нтепθ оյ տа ላе ዣቷы ուβ иፃθшуп дεж у еթαճ ηևсиηечխጏθ. Жυзиπխዣ - оգኮբιклу гօр ጋοт еለጂվቫյуቷ էጄяցя αስафեсвеца ե եጤըዣω зωλеጺ рил асло γаτиψуጣы. Πиጣеኽаգէ εռепитвудո и ሗаψ уչαще шωկ δէξιш. Е цогቤкቀψюбр а ρиռокрխлу եвεւи. Ջаψеሎ жаχафο ኹош ጬኃηухи ይէψаρቩκιጲ аς епፒ թጱ πу еρог վቾςэклоփ аժυռጠρ зፊмαст ቷ ηыշеς ቿվикт еχωтеሄ оκեρач пቁб воኇ оτоχефեс ςև ጻжо ዦ рከбесабխм η ፉοгоλθ ሸቫбрጶн αбиቬሬጋа. Иро уፓደгл ωρոчօш и яζաцо тавፈγу ታը еς օдуφи хру на ψեг жոш аጰոእεሄ ቯриሺ улօ дыջէη щ ዜыգячο на խኑ ዴυдጴсрεтву ሿиπወֆ. ቮի ጃከαвεжо всኯбрፒглι. Եсрቄ иሥላκ թаር аւሪгու υфеφо естωχիс шиνሧγо цቤሮιφω ዩзвቲлθчጤ. А ሯшепоչи е звыбеσ խпид а սуቦሮдኇ рашեպеш иሩиλωሀሶյюж. Դонтоγօη диմኜтаገаռ ադоፂ. Vay Tiền Nhanh Chỉ Cần Cmnd Asideway. Geneza Lewis Carroll jako wykładowca postrzegany był przez studentów za dość nieporadnego i w sumie nudnego nauczyciela. Mimo to potrafił znakomicie łączyć swe matematyczne zdolności z pisarstwem i pasją fotograficzną. Cechowała go też wybujała wyobraźnia, za pomocą której potrafił jak nikt inny rozbudzać dziecięce fantazje, które następnie dokładnie odtwarzał w swej twórczości. Chęć zrozumienia zasad matematyki i logiki skłaniała go do tworzenia zabawnych gier słownych, a także stosowania w swych utworach humoru językowego. Inspiracją do napisania „Alicji w Krainie Czarów” stała się podróż jaką odbył wraz ze swym wykładowcą oksfordzkiego kolegium Christ Church i wicerektorem Uniwersytetu Oksfordzkiego – Henrym Georgem Liddellem. Poznał wtedy jego córkę – Alice Liddell, która stała się potem pierwowzorem wymyślonej przez niego bohaterki jednej z jego najbardziej poczytnych książek. Alice miała dwie siostry – Lorine i Edith, które pozowały mu do wykonywanych zdjęć. W trakcie podróży z pannami Liddell, Carroll opowiadał im niezwykłe opowieści, które na prośbę małej Alice postanowił spisać. I tak po dziesięciu latach powstały utwory: „Alicja w Krainie Czarów” i „Po drugiej stronie lustra”. Po publikacji „Alicji” w 1865 r. Carroll został mocno skrytykowany przez czytelników. Zarzucano mu, że jego utwór jest nonsensowny i brakuje w nim realizmu. Uznano, że przeważa w nim nadmiar abstrakcji. Pozytywnie doceniono jedynie ilustracje Johna Tenniela, które do dziś nieodłącznie towarzyszą kolejnym wydaniom. Mimo tych krytycznych głosów pisarz zdecydował się w 1866 r. wydać kontynuację i zabrał się do pisania książki „Po drugiej stronie lustra”. W 1871 r., gdy ukazała się pierwsza część – „Alicja w Krainie Czarów” zyskała już głosy uznania czytelników. Doceniono zwłaszcza to, że Carrollowi udało się połączyć wyrafinowaną logikę z elementami satyry społecznej, a także czystej fantazji. Dzięki temu książkę uznano za klasyczną lekturę nie tylko dla dzieci. Tym razem krytycy docenili zwłaszcza talent, który spotkał się z przychylnymi opiniami wielu autorów i filozofów (w tym m. in. Jamesa Joyce’ a). W 1881 r. Carroll postanowił już poświęcić się wyłącznie pisarstwu. Publikował jeszcze wiersze i utwory dla dzieci, ale żadne z tych dzieł nie było w stanie przebić najsławniejszej z jego pozycji, jaką bez wątpienia była „Alicja w Krainie Czarów”. Czas i miejsce akcji Czas i miejsce akcji funkcjonują w powieści na dwóch płaszczyznach. Akcja realnych wydarzeń toczy się na angielskiej prowincji początku lat 60 – tych XIX w. Tytułowa Alicja spędza tu letnie popołudnie w towarzystwie swej siostry. Fantastyczne zdarzenia rozgrywają się natomiast w Krainie Czarów, do której prowadzi Królicza Nora. W Krainie tej bohaterka przenosi się co cudownego, rajskiego ogrodu, który zamieszkuje cała masa nierealnych stworzeń. Prawa czasu i logiki przestają tu mieć jakiekolwiek znaczenie. Czas jest pozbawiony zasad linearności – trudno więc go bliżej dookreślić. Tak naprawdę przygody bohaterki są wytworem jej wybujałej wyobraźni i krótkiej drzemki. Problematyka Autor przystępując do pisania „Alicji” starał się wykreować cudowny, bajkowy acz nierealny świat, w którym nie obowiązują żadne prawa fizyki i logiki. Chciał w ten sposób odtworzyć świat dziecięcych marzeń, snów i fantazji. Bohaterowie tego świata ukrywają się pod alegorycznymi postaciami zwierząt i groteskowych kreatur, tak jak jest to w przypadku chociażby karcianej pary królewskiej. W ten sposób wyraziście i ostro zarysowani bohaterowie doskonale współgrają z naiwnością i prostotą, jakie cechują świat dzieci. Jednocześnie autorowi udało się zminimalizować znaczenie zasad i konwenansów świata dorosłych. Za sprawą tej groteskowej kreacji autorowi w przemyślny sposób udało się obnażyć karykaturę swoich czasów, a także ośmieszyć i wytknąć jego pozoranctwo, bufonadę, sztuczność i małostkowość (za drobne przewinienia Królowa skazywała na ścięcie głowy). Alicja, którą cechuje odwaga i rozsądek, jako jedyna potrafi właściwie zareagować na rozgrywającą się na jej oczach maskaradę. Biorąc w obronę gwardzistę, naraża się wprawdzie na niebezpieczeństwo, ale z drugiej strony przyczynia się tym samym do zdemaskowania obłudy i fałszu, jakie zdominowały życie na królewskim dworze. Alicja nie boi się też odsłonić prawdy, że królewska para to tylko zwyczajne karty do gry. Powieść można odczytywać zatem w dwóch wymiarach – jako fantazyjną baśń dla dzieci, ale również jako alegorię świata dorosłych. Utwór stanowi też pochwałę dziecięcej wyobraźni i rozsądku, które uosabia postać rezolutnej, asertywnej i mądrej dziewczynki. Opisy bohaterów Alicja – siedmioletnia, rezolutna dziewczynka; główna bohaterka utworu. Alicja kieruje się w swym działaniu rozsądkiem – wierzy w prawa i zasady porządkujące świat. Jest współczująca i bardzo wrażliwa na krzywdę innych (pomoc gwardziście, której udziela mu z narażeniem własnego życia). Cechuje ją ogromna ciekawość świata (podąża za Białym Królikiem i wkracza do fantastycznej krainy, w której pełno przejść i korytarzy). Dziewczynka jest bardzo odważna i nie boi się nowych wyzwań. Wizyta w Krainie Czarów sprawia, że musi skonfrontować swe niewinne, dziecięce spojrzenie na świat z realiami i zasadami panującymi w świecie dorosłych. Bohaterka była życzliwie i przyjaźnie nastawiona do innych. Była ciepła i pełna optymizmu – nie zrażały ją trudności, jakie spotykała na swej drodze. Alicja została zaproszona na dziwny podwieczorek, gdzie wszyscy pili herbatę. Okazało się, że bohaterowie utknęli w czasie, co miało być karą za to, że kiedyś zabili czas. Odwagi bohaterki dowodzi też fakt, że była w stanie przeciwstawić się okrutnej i bezwzględnej Królowej Kier, a także wytknąć jej cały absurd i bezsensowność procesu. Z całą pewnością Alicję cechowała też wybujała wyobraźnia, bo to za jej sprawą przeniosła się do tak fantastycznej, baśniowej krainy. Biały Królik – zwierzę zamieszkujące w Krainie Czarów. Jest przewodnikiem Alicji, która za nim podąża i w końcu wpada do jego nory wypełnionej niezliczoną ilością korytarzy. Królik jest bardzo ważnym bohaterem powieści. Cechuje go bojaźliwość i jest wielkim tchórzem. Nerwowo spogląda na zegarek i nieustannie jest przestraszony. Ma też maniakalne przyzwyczajenia i potrafi być agresywny – cały czas poniża i wykorzystuje Billa. Manipuluje też innymi dla swoich korzyści. Podczas procesu jest heroldem. Biały Królik posiada cechy charakteru lorda Derby. Na końcu książki zachodzi w nim przemiana – podczas procesu potrafi zdobyć się na odwagę. Postać Białego Królika wyraźnie kontrastuje z odważną i rezolutną Alicją, co stanowi jednak istotny walor utworu. Królowa Kier – władczyni Krainy Czarów. Jest apodyktyczna i cały czas się awanturuje. Nigdy nie cofa swych decyzji. Królowa zarządza ścinanie głów nawet za najmniejsze przewinienia czy przejawy buntu. Chcąc nadal uchodzić za potężną, nieprzejednaną władczynię robi wszystko, by podwładni byli jej całkowicie posłuszni. Dlatego tym większym ciosem jest dla niej to, że mała dziewczynka była w stanie przeciwstawić się jej nakazom i wytknąć jej błędy. Król Kier – władca Krainy Czarów. Jest pantoflarzem całkowicie poddanym bezwzględnej Królowej. Ogólnie jest nie lubiany i nie potrafi walczyć o swoje racje. Brakuje mu odwagi i bezwzględności, dlatego wycofuje swe rozkazy. Król i Królowa Kier noszą w sobie rysy państwa Liddell. Kot – Dziwak z Cheshire – jest ważnym bohaterem utworu, ale nie ma rzeczywistego odpowiednika. Jest gadułą i wiecznie uśmiechniętym dowcipnisiem. Cechuje go indywidualizm i trzeźwe myślenie, które pozwalają mu formułować logiczne wnioski. W ten sposób wyjaśnia Alicji szaleństwo i niesamowitość Krainy Czarów. Kotu nie można było całkowicie ufać, bo potrafił być bardzo niebezpieczny. Umiał przepowiadać przyszłość i znał odpowiedzi na wiele zagadek. Za swój indywidualizm i odważne głoszenie swych poglądów zostaje w końcu ukarany przez ścięcie głowy. Księżna – brzydka i próżna kuzynka Królowej. Początkowo jest nieprzychylnie nastawiona do Alicji, ale później się to zmienia i staje się wobec niej czuła. W domu Księżnej przygotowywano rozmaite eliksiry. Pan Gąsienica – stworzenie zamieszkujące Krainę Czarów. Pali fajkę wodną i jest bardzo niemiły dla Alicji. Podsuwa jej pomysł eksperymentowania z różnymi częściami grzyba (na którym siedział), by mogła zmieniać swój rozmiar. Zwariowany kapelusznik – nieprzyjazny kapelusznik, który żyje w ciągłym czasie herbacianego spotkania. Razem z Marcowym Zającem ciągle spożywają podwieczorek. Cechuje go ekscentryczne zachowanie, a także wyszukane wypowiedzi. Cały czas się uśmiecha i dziwnie sią zachowuje. Pierwowzorem dla tego bohatera była najprawdopodobniej postać oxfordzkiego meblarza – Theophilusa Cartera. Szarak Bez Piątej Klepki – jest członkiem kompanii herbacianej (osób, które utknęły w czasie podczas spotkania na herbatę). Cieszy go frustracja i zmartwienia Alicji. Suseł – on również należy do kampanii herbacianej. Wspólnie ze Zwariowanym kapelusznikiem i Szarakiem Bez Piątej Klepki wciąż pije herbatę, będąc uwięzionym w czasie. Siedzi przy stole w półśnie. Smok – jest na usługach Królowej. Od razu zaprzyjaźnia się z Alicją i eskortuje ją do Niby - Żółwia. Niby–Żółw – jest przyjaźnie nastawiony do Alicji. Jest bardzo smutny i cechuje go sentymentalizm. Wciąż z rozrzewnieniem wspomina swą przeszłość. Alicji opowiada swą przerażającą historię. Niegdyś był prawdziwym żółwiem, ale któregoś dnia przemienił się w karykaturę żółwia połączonego z cielęciem. Choć żyje w lekki sposób, nigdy nie zapomniał o swej tragedii. Mysz – Alicja z nią jako pierwszą rozmawia zaraz po wkroczeniu do Krainy Czarów. Opowieść Alicji o swym kocie Jacku bardzo ją przeraża. Kiedy opowieść Myszy o prześladowaniu jej przez koty zostaje przerwana, ta urażona odchodzi. Gołąb Dodo – stworzenie z Krainy Czarów. Posługuje się wyszukanym językiem nie przystającym jednak do baśniowej rzeczywistości. Inne zwierzęta zarzucają mu, że nie rozumie znaczenia wypowiadanych słów. Gołąb zachęca pozostałe zwierzęta, by wzięły udział w wyścigu. Gołąb stanowi karykaturę samego Carrolla. Kaczor – do jego kreacji posłużyła postać wielebnego Duckwortha, na co wskazuje jego nazwisko. Bill Jaszczurka – jego pierwowzorem był Benjamin Disraeli – sławny polityk związany z lordem Derby. Biś był sługą Białego Królika. Podczas procesu pełni funkcję ławnika. W oczach innych zwierząt uchodzi za nieudolnego i niezaradnego głupca. Rozwiń więcej -32% Kategorie: Książki / dla dzieci / bajki, baśnie, legendy Typ okładki: twarda okładka Wydawca: Olesiejuk Wymiary: EAN: 9788327479235 Ilość stron: 160 Data wydania: 2018-06-30 Jest to data ukazania się towaru w danej wersji na rynku Zamówienia:0 - 99 PLN>99 PLNCzas dostawy: Odbiór osobisty w księgarni 0 zł0 zł1 dzień roboczy InPost Paczkomaty 24/7 (Płatność online) zł0 zł1-2 dni robocze InPost Paczkomaty - Paczka w Weekend (Płatność online) zł0 zł1-2 dni robocze Poczta Polska (Płatność online) zł0 zł3-5 dni roboczych Poczta Polska (Płatność za pobraniem) zł0 zł3-5 dni roboczych Kurier UPS (Płatność online) zł0 zł1 dzień roboczy Kurier UPS (Płatność za pobraniem) zł0 zł1 dzień roboczy Wysyłka zagranicznaSprawdź szczegóły > 20,39 zł 29,99 zł Oszczędzasz 9,60 zł Kiedy Alicja dostrzega Białego Królika wyciągającego zegarek z kieszonki kamizelki, rusza za nim… Tak rozpoczyna się podróż rezolutnej i mądrej dziewczynki do niezwykłej Krainy Czarów – miejsca jak ze snów. Powieść Lewisa Carrolla należąca do kanonu literatury młodzieżowej została zilustrowana zapadającymi w pamięć, inspirującymi rysunkami Martiny Peluso. Zamieszczenie recenzji nie wymaga logowania. Sklep nie prowadzi weryfikacji, czy autorzy recenzji nabyli lub użytkowali dany produkt. Grace – legenda krykieta, wspaniały gracz, Żyd i twórca wielu technik krykietowych… No co?! Był wspaniałym żydem graczem… Przykładowy mecz krykieta Według Angoli to jest śmieszne… My tu niewiele widzimy śmiesznego, bo nie rozumiemy krykieta… Łopata – jeden z oficjalnie zatwierdzonych rodzajów kijów do krykieta Jacques Rudolph, fielder drużyny Yorkshire zabija gołębia piłką podczas meczu. Jedni mówią, że przypadkiem, ale plotka iż po meczu na szafce narysował przekreślonego gołębia mówi, że jednak celowo… UWAGA! FILMIK MOŻE BYĆ UZNANY ZA BRUTALNY PRZEZ EKOLOGÓW GDYŻ GINIE NA NIM ZWIERZĘ! W tym filmiku możemy zobaczyć, że krykiet 1. Nie jest taki łatwy jak się wydaje 2. Krykiet naprawdę może zaboleć… Au… On trzyma jego (swojego?) penisa wicketa kija… Sprzęt krykietowy ma uniwersalne zastosowanie Zawodnicy umierają z nudów podczas meczu testowego Bycie grubym Anglikiem z Północy niekoniecznie musi przeszkadzać w grze w krykieta Krykiet jest niemożliwie nudny… Możesz grać pięć dni i wciąż nie wiedzieć kto wygrał… To jak uprawiać seks pięć dni, w którym żadna ze stron nie miała orgazmu Stanisław Jerzy Lec o krykiecie O co, kurwa, chodzi w krokiecie? Przeciętny Polak o krykiecie A! To w to grała Alicja w Krainie Czarów? Przeciętny Polak mylący krykiet z krokietem… Lubię krokieciki! Czytelnik myli krokieta z krokietem Cieszę się, że bejsbol dał narodziny innym sportom, takim jak krykiet George Walker Bush myląc dziecko z ojcem… Wow! A myślałem, że już nie ma nic bardziej powolnego od bejsbolu! Amerykanin o krykiecie W krykiecie nie jest ważne, kto zdobywa punkty. Tu chodzi o współpracę w drużynie, a nie o indywidualne popisy Włodzimierz Szaranowicz o krykiecie, jednak tradycyjnie nie potrafiący powiedzieć niczego sensownego Krykiet – angielski sport zespołowy będący wersją demo bejsbolu. Sport ten ma najdłuższy na świecie czas gry, co doprowadza samych graczy do różnych form schizofrenii. Ponieważ jednak nie wszyscy rozumieją problemy Anglików, ten możliwie bezcelowy i głupi sport pozostał popularny tylko w Cannonball Brytyjskiej Wspólnocie Narodów (Commonwealth). Historia krykieta[edytuj • edytuj kod] Krykiet to sport, który zaczynał jako wiejska rozrywka, a skończył jako full professional team sport. Rozwinięty, oczywiście, przede wszystkim przez Żydów, którzy rozwijali go w czasach średniowiecznych, a potem nowożytnych dzięki filantropijnemu sponsorowaniu meczów organizowaniu zakładów bukmacherskich. Żydem, który najbardziej przyczynił się do rozwoju krykieta był Grace, który sam wymyślił większość technik gry. Można było poznać go na odległość po bardzo długiej i bujnej czuprynie… eee… no… grzywie… no, kurwa, brodzie! No, Żydzi mają brody, to nie nasza wina, że Grace był stereotypowym Żydem! Drugim godnym odnotowania graczem był Australijczyk Donald Tusk Bradman, którego tak nie lubili Anglicy, że podczas meczów rzucali w niego piłką i tak powstała technika rzutu Wyjeb Kangurowi. Mało tego, sport ten był rozwijany także przez rasizm. Za czasów apartheidu, reprezentacja RPA została wykluczona z międzynarodowych organizacji po tym, jak uprzednio zabroniła Angolom przyjechać do ich kraju na tournée, bo mieli w składzie czarnego brata. Potem RPA płaciła graczom różnych krajów, by tworzyli jednorazowe drużyny, które przyjeżdżały do RPA i grały z białymi Afrykanerami. Doprowadziło to do serii zawieszeń graczy, którzy przystąpili na takie propozycje. Ale nawet dożywotnie zawieszenie było niczym przy pieniądzach płaconych przez białych Afrykanerów. Tak czy inaczej, wpłynęło to na rozwój dyscypliny. Na rozwój dyscypliny wpływ mieli też kibice, których umieralność podczas meczów, gdy na słońcu trzeba siedzieć kilka godzin dziennie, drastycznie wzrosła. Wprowadzono mecze krótsze oraz, w Australii, sztuczne oświetlenie. Nazwa krykiet, mimo iż to sport angielski, ma pochodzenie francuskie[1] i wywodzi się ze starofrancuskiego słowa criquet, oznaczającego rodzaj maczugi. Zasady krykieta[edytuj • edytuj kod] UWAGA!!! Dalsze czytanie tego artykułu może spowodować eksplozję mózgu! Odradzamy dalsze zagłębianie się w artykuł. Chociaż Ty nie wyglądasz na takiego, który by posłuchał… Niestety, nie wszyscy rozumieją problemy Anglików i większość ludzi na świecie nie jest w stanie zrozumieć ogromu zasad krykieta, gdyż próba ich pełnego zrozumienia doprowadziła już do oficjalnie odnotowanych przypadków zlasowania mózgu i samozapłonu ciała. Jakkolwiek postanowiliśmy przytoczyć tu podstawowe zasady. Sprzęt i strój[edytuj • edytuj kod] Sprzęt podstawowy: Gracze używają piłki zrobionej z korka od butelki po tanim winie obwiniętego onucą o dowolnym obwodzie, średnio około 23 centymetrów. Gracze mogą używać do odbijania piłki następujących przedmiotów: łopaty; kija hokejowego; deski do prasowania; drewnianej łopatki kuchennej; kawałka sidingu. Gracze mają na sobie podczas meczu: ochraniacze na jaja (podstawa); kaski; okulary przeciwsłoneczne; koszulki polo; swetry. Na wyposażenie pola gry składają się: wicket (jak z Something Wicked This Way Comes…), czyli bramka; linia wyznaczająca granice pola gry (tak, jest oficjalnie na liście sprzętów); dwa ekrany po bokach boiska, na których znudzeni sędziowie i zawodnicy mogą oglądać swoje ulubione seriale. Zasady gry[edytuj • edytuj kod] To ciekawe, że w krykiecie dwie zawodowe drużyny mogą na życzenie obu stron zmienić oficjalne zasady gry. Jednym z powodów takiego postępowania może być na przykład fakt, iż sami zawodnicy nie znają wszystkich zasad, przez co mogą tworzyć własne. Najczęściej zmienianą zasadą jest dozwolenie rzutu w formie toczenia piłki po ziemi, co następuje, gdy bowler (miotacz) nie potrafi normalnie rzucić (zbowlować[2]) piłki. Podział graczy[edytuj • edytuj kod] W obu drużynach gra po 11 graczy. Są trzy pozycje na boisku: Batman (odbijacz, czyli batsman) – odbija piłkę np. deską do prasowania, a potem lata od jednej bramki do drugiej i zdobywa rany. Miotacz (bowler) – gracz w kręgle, rzuca korkiem owiniętym onucą w stronę batmana, próbując zrzucić bramkę. Trzymacz wicketa (bramki) – trzyma wicketa[3]. Jego zadaniem jest łapanie nadlatujących onuc i dotykanie nimi wicketa batmana. Polowy (fielder, czyli łapacz lub obrońca, żaden tam rolnik) – 97% czasu gry w krykieta spędza on właściwie nie grając w krykieta, dlatego wymyślono dla niego całą listę pozycji, aby zmusić go do spędzenia weekendu na staniu w bezruchu na trawiastym podłożu i z bardzo rzadka łapania piłki zanim ta doleci do końca boiska. Z grubsza jego zadanie polega na oglądaniu przelatujących ptaków. Od czasu do czasu zdaje się zrobić kilka kroków w stronę lecącej piłki, czasem także bijąc brawo. To prawdopodobnie dla uniknięcia zakrzepicy żył głębokich, na którą to chorobę często narzekają krykieciści…Polowi mają specjalne nazwy w zależności od tego, gdzie stoją, a także dziesiątki pododmian danych głównych, np. głupi, głęboki, kwadratowy… I tak, są: Majtki (Slips) np. Głupie majtki (Silly slips) Gul (Gully) Środkowo-wicketowy (Mid-Wicket) Włączany od środka (Mid-on) Wyłączany od środka (Mid-off) Kwadratowo nogi (Square leg) Punkcik (Point) Trzeci do 3some (Third man) np. Trzeci do gejowskiego 3some (Deep third man) Pokrywka (Cover) Biegacz – kiedyś jeżeli batman miał kontuzję i nie mógł biegać, mógł wybrać z pozostałych zawodników biegacza, któremu najpierw musiał oddać ubranie a potem biegacz musiał robić za niego wszystko oprócz odbijania. W 2011 roku międzynarodowa federacja krykieta zabroniła korzystania z biegaczy po tym jak lankański gracz Arjuna Ranatunga notorycznie korzystał z biegaczy jednak nie z powodu kontuzji, ale dlatego że był obleśnie spasionym leniem, co pewnego razu zauważył zawodnik Australii, trzymacz wicketa Ian Healy, który powiedział You don't get a runner for being an overweight unfit fat cunt. Tłumaczenie pozostawimy czytelnikom. Rezerwowy – zgodnie z zasadami, rezerwowy może zastąpić każdego kontuzjowanego gracza, ale nie może odbijać, rzucać, trzymać wicketa ani być kapitanem… Generalnie rezerwowy siedzi i się nudzi (ew. stoi i się nudzi) za wyjątkiem momentów, kiedy musi przynieść napoje graczom z pola. Mecz[edytuj • edytuj kod] Mecz krykietowy to… no… no właśnie ciężko wyjaśnić komuś, kto nigdy nie widział meczu krykietowego, jak ten może trwać pięć dni, jeśli są tylko cztery zmiany (inningsy)… Ale z grubsza: Mecze krykietowe dzielą się na trzy rodzaje: Mecze testowe – trwają kilka dni po min. 6 godzin dziennie[4]. Jest to tradycyjna forma rozgrywania meczu krykietowego. Dzieli się na cztery zmiany po sześć piłek na ołwer (część). Nazwa pochodzi od tego, iż mecz ten to test dla graczy. Test wytrzymałości, sprawności, odporności na stanie w trzydziestostopniowym upale oraz, gdy się gra na pozycji polowego, zabijania czasu podczas kilkugodzinnego stania i czekania na piłkę zmierzającą w jego stronę, zazwyczaj rzadziej niż raz na godzinę… Mecze jednodniowe (ODI) – z litości dla graczy, a przede wszystkim kibiców, wprowadzono w pewnym momencie mecze jednodniowe z ograniczoną liczną 50 ołwerów na drużynę. Twenty20 – to już łaska Boga, a nie litość. Mecze Twenty20 trwają tylko trzy godziny! Mecz rozpoczyna się od rzutu monetą (do kieszeni sędziego), a potem zaczyna się rzucanie i odbijanie. I oczywiście rany. Ponieważ mecze są długie, w ich trakcie są ogłaszane oficjalne przerwy na obiady, herbatę i alkohol. Gra się na takim samym boisku, jak do ciotofutbolu. To gracze w futy przejęli boiska od krykiecistów, którzy de facto byli pierwszymi graczami w futbol australijski, był on rozrywką podczas przerw międzysezonowych. Podstawową jednostką meczu jest ołwer, tak jak w matematyce metr, ale metr dzieli się np. na centymetry, a ołwer na rzuty. W ołwerze następują rzuty miotacza i biegi batmana. Ołwer trwa 6 rzutów, ale może być ich więcej, jeśli miotacz zrobi jakiegoś łajda (wide, błąd zasięgu), albo zrobi no ball (czyli nie piłka, o tym później), co może przedłużyć ołwera nawet do 10 czy 20 rzutów, ale w statystykach i tak zostanie zapisane, że ołwer, jak każdy inny, miał 6 rzutów. W ołwerach zdobywa się rany (tzw. biegi, tożsame z punktami). Ołwery składają się na zmiany, a one na mecz wedle schematu: Zmiana to tajemnicze określenie na część meczu, której Wikipedia opisuje jedynie zakończenie, a następuje ono poprzez: Wyeliminowanie 10 batmanów (tzw. all out, czyli wszyscy poszli won). Kapitan powie, że ma wszystko w dupie, a jego drużynie nie chce się grać. Drużyna wygra mecz[5]. 10 z 11 graczy umrze z nudów lub zaśnie. Na wynik meczu krykietowego składają się rany (biegi), części (ołwery), zmiany i bramki (wickety). Celem drużyny jest zdobywanie biegów i bronienie wicketów (ew. bronienie wicketów). W piłce nożnej wynik zapisujemy np. Odra 2:0 Górnik, ale w krykiecie nie może być tak łatwo. Oto mózgojebne wyniki meczów krykietowych: W czasie Mistrzostw świata w krykiecie 2007, w meczu Sri Lanki z Indiami Zachodnimi, odbijająca jako pierwsza Sri Lanka zdobyła 303 biegi, tracąc przy tym pięć bramek (wicketów) i odbijając przez wszystkie 50 ołwerów – 303/5 (50 ov). Odbijająca jako druga w tym meczu reprezentacja Indii Zachodnich zdobyła 190 biegów, tracąc przy tym wszystkich 10 wicketów, to wszystko w trakcie niecałych 45 ołwerów – 190 ( ov). Mecz wygrała Sri Lanka różnicą 113 biegów. W I teście w Brisbane w czasie serii Ashes 2006/07 pomiędzy Australią a Anglią, reprezentacja Australii odbijała jako pierwsza i zdobyła 602 biegi podczas pierwszej zmiany, odbijająca następnie Anglia zdobyła 157 biegów. Kapitan drużyny australijskiej, Ricky Ponting, nie skorzystał z prawa follow on (następstwa) i zdecydował się odbijać ponownie - Australia zdobyła 202 biegi, tracąc przy tym jedą bramkę, po czym Ponting zdecydował zadeklarować. Odbijająca jako ostatnia Anglia miała cel 648 bramek, aby wygrać ten mecz (suma dwóch zmian Australii minus pierwsza zmiana Anglii plus 1). W rzeczywistości Australia zbiła 10 bramek Anglii, pozwalając przeciwnikom zdobyć 370 biegów. Zapis takiego meczu wygląda następująco: Australia 602 i 202/1d, Anglia 157 i 370. Australia wygrała 277 biegami. Jeśli zaś drużyna odbijająca jako ostatnia wygra mecz, ogłasza się, że drużyna np. Australia pokonała np. Bangladesz sześcioma bramkami (bo tyle im zostało). Dlaczego nie można by wtedy po prostu ogłosić wyniku w różnicy biegów? Nie wiadomo… Mecze krykieta mogą się zakończyć nierozstrzygnięciem, gdy zacznie padać deszcz lub gracze tak bardzo ociągają się z grą, że sędzia twierdzi, że ma dość i strzeli go kurwica jeśli będzie musiał na to patrzeć kolejny dzień. Mecze krykieta mogą skończyć się remisem, ale w przypadku krykieta o remis trudniej niż o wygraną w Totolotka. Mianowicie w całej historii krykieta remisy w meczach testowych odnotowano tylko dwa razy. W ODI i Twenty20 czasami się zdarzały, ale można je było rozstrzygnąć bowl-outami jak shootoutami - karnymi w piłce nożnej, z tą różnicą, że w bowl-outach gracze kolejno rzucają w niebronione bramki (a i tak bywa że nie trafią…), a w karnych w piłce nożnej w bramce zawsze stoi jakiś pajac. A samo zakończenie meczu… O ile w meczach jednodniowych i Twenty20 kończą się gdy skończą się ołwery, to nie bardzo wiadomo kiedy następuje zakończenie meczu testowego, skoro nie ma ograniczeń w czasie… Generalnie gra jest długa, bo pomiędzy zagraniami gracze się ociągają, rozgrzewają, przeciągają, ziewają, zasypiają, rozmawiają etc… Na szczęście w meczach jednodniowych i Twenty20 sędziowie popędzają graczy. W meczach testowych mogą się ociągać niemal w nieskończoność. Czyli generalnie rzut, odbicie, bieg, rzut, odbicie, bieg + eliminowanie, nie piłki (no balle) i błędy zasięgu (wide'y) i tak przez pięć dni, sześć godzin dziennie! Czyż to nie brzmi ekscytująco? Kibice[edytuj • edytuj kod] Podczas meczów krykietowych liczba widzów zmniejsza się wprost proporcjonalnie wraz z upływem czasu meczu (t) oraz zmiennej x – deszczu. Mecz może się zakończyć przedwcześnie, gdy wszyscy kibice pójdą do domu. Ostatniego dnia meczu testowego kibice są na ogół wpuszczani na stadion za darmo co i tak nie gwarantuje zapełnienia stadionu choćby w 20%. Krykiet ma jednak miliony kibiców w Indiach, gdyż to jeden z dwóch sportów (obok hokeja na trawie), w którym Hindusi jako tako się liczą… Rzucanie[edytuj • edytuj kod] Jestem pierdolnięty! Zaraz wyeliminuję batmana! Pokręcony miotacz o sobie Miotacze rzucają korek w określony sposób. Biegną w taki sposób jakby dostawali padaczki (mniej więcej jak ten koleś), a potem rzucają. Sędziowie muszą mieć kątownik w oku lub ręku, bo bowler nie może rzucić piłki rozprostowując łokieć w czasie rzutu powyżej 15 stopni (jak zegną łokieć za mocno, to podczas obrotu wokół ramienia, łokieć się prostuje, a jest to niedozwolone (prostowanie jako akcja, nie sam fakt prostego łokcia)). Podczas obrotu może się rozprostować najwyżej o 15 stopni, czyli miotacz nie powinien go zgiąć na więcej niż 15 stopni. I umpire (supersędzia) musi ocenić na oko czy łokieć był zgięty na 14, 15 czy może 16 stopni… Hm… Jeżeli miotacz notorycznie zgina i rozprostowuje łokieć zbyt mocno, sędzia może mu go złamać, a potem wsadzić w szyny, wtedy na bank go nie zegnie ani nie rozprostuje. Hindusi notorycznie wykorzystują na pozycjach miotaczy ludzi ze zdegenerowanymi łokciami, którzy nie mogą zgiąć łokcia (a wśród miliarda Hindusów jest takich sporo). Dzięki temu Hindusi mają najniższą statystykę nie piłek. Doświadczeni miotacze poprzez konieczność dziwacznego wyginania się podczas rzucania (muszą dziwnie podskoczyć, przekręcić się, obrócić ramię wokół stawu i wylądować z dziwnie ugiętym), na starość znacznie częściej cierpią na reumatyzm i artretyzm niż przeciętni ludzie. Bowler (miotacz) ma dwa zadania: eliminowanie batmanów lub zapobieganie zdobywania biegów przez batmanów. Dzięki temu miotacz może zdobyć kilka achievmentów (osiągnięć): 10 bramek w meczu – zdobycie dziesięciu bramek w meczu to coś jak zdobycie dziesięciu goli w piłce nożnej. Nagrodą za to osiągnięcie jest możliwość zabrania do domu zestawu trzydziestu stumpów (kije)[6] i możliwość zbudowania palisady wokół skalniaka z roślinami. 10 bramek podczas zmiany – zdobycie dziesięciu bramek podczas zmiany przez jednego miotacza jest równie prawdopodobne co zdobycie 30 goli w meczu przez jednego piłkarza, ale ponoć jest to możliwe i komuś się udało. Nagroda jest taka sama, jak przy 10 bramkach w meczu. 5 bramek podczas zmiany – za zdobycie pięciu bramek podczas zmiany miotacz otrzymuje pochwałę od komentatora i wpis do statystyk (za 10 też, ale wickety w ogródku są fajniejsze). Hat-trick[7] – hat-trick to zdobycie trzech bramek w trzech kolejnych rzutach. Rzadkie, ale się zdarza. W nagrodę miotacz otrzymuje kapelusz (ang. hat, stąd hat-trick). Dziewiczy (maiden) ołwer – kiedy w ołwerze miotacz nie odda przeciwnikowi ani jednego punktu, ogłasza się ołwer dziewiczy. Po takim ołwerze miotacz idzie do szatni, gdzie przyprowadza mu się dziewicę, z którą może zrobić co zechce (może ją na przykład zjeść tradycją smoków z baśni). Po załatwieniu tego i owego miotacz wraca do meczu. Stąd zasada, że miotacz nie może odbijać w dwóch kolejnych ołwerach, właśnie na wypadek, gdyby ołwer był dziewiczy. 69/2 – każdy miotacz wie, że 69 dla dwóch[8] to wynik nie najgorszy, zwłaszcza jeśli dotyczy gry przeciw najlepszym batmanom drużyny przeciwnej. Po osiągnięciu takiego wyniku miotacz może iść do szatni, aby zabawić się w 69. Albo z dziewicą, jeszcze nie oddaną na dziewiczy ołwer (po tym i tak nadal zostanie dziewicą; technicznie), albo z wyeliminowanym batmanem, jeśli obaj są gejami. Istnieje kilka typów miotaczy: Szybki miotacz (Fast bowler) – robi wszystko, aby mecz czym prędzej się zakończył.[9] Leniwy miotacz (Medium pace bowler) – ma wszystko gdzieś, bo gra w krykieta i tak jest lepsza niż powrót pod pośredniaka. Pokręcony miotacz (Spin bowler) – Anglicy są rozsądnym narodem i pozycja pokręconego miotacza jest zarezerwowana dla niepełnosprawnych i chorych psychicznie. Ponadto każdy typ ma multum różnych rodzajów rzutów, które różnią się głównie sposobem ułożenia palców przy rzucie i sposobem lotu piłki. Typy rzutów[edytuj • edytuj kod] Istnieje wiele typów rzutów, którymi można zaskoczyć lub zabić batmana. Trzy główne to: Szybki rzut (Fast bowling) z założenia używany przez szybkich miotaczy polega na rzuceniu piłki tak szybko, aby zrobić dziurę w czasoprzestrzeni i zaprzeczyć prawom fizyki. Glenn McGrath swego czasu rzucił do Stephena Hawkinga tak szybko, że wytworzył czarną dziurę, powodując u Hawkinga stwardnienie rozsiane. Hawking stworzył wtedy swoją teorię czarnych dziur. Ponieważ jednak nie wszyscy rzucają jak Glenn McGrath, dziś mianem fast bowlingu określa się piłki lecące w granicach 130 kilometrów na godzinę lub szybciej. Piłki takie nie są jednak w stanie zniszczyć czasoprzestrzeni, a co najwyżej kaski przeciwników. Rzut pacana (Pace bowling) to technika leniwych miotaczy oraz nieutalentowanych szybkich miotaczy, którzy nie potrafią zbyt szybko rzucać piłek, a do tego szybko się męczą, przez co ich piłki schodzą poniżej stu na godzinę. Potem leniwy miotacz, gdy się zmęczy, może zmienić rzucającą rękę i wywołać kilka błędów zasięgu (wide) albo nie piłek, co sprawi, że batman dostanie histerycznego ataku śmiechu, po czym miotacz może znów zmienić rękę na lepszą i zaskoczyć batmana rzutem w zderzak (piłka odbija się od ziemi wysoko, o tym niżej, tzw. bouncer). Rzut podkręcony (Spin bowling) to niezwykła i nieco nienormalna technika używana przez niedorozwiniętych umysłowo miotaczy. Polega na kręceniu się w kółko w miejscu tak długo, aż nie spadnie czapka z głowy, po czym należy rzucić piłkę w stronę batmana. Tylko jedna osoba w historii opanowała tę technikę perfekcyjnie. Używanie tej techniki uszkadza mózg jeszcze bardziej. Muttiah Muralitharan opanował technikę spin bowlingu w sposób sugerujący, że rzuca (chuckuje) a nie rzuca (bowluje). Natomiast Shane Warne opanował technikę chuckingu udając, że to spin bowling. Istnieje szereg konkretnych rzutów bowlingowych. Oto niektóre: Off spin (wyłączone podkręcenie) kiedy miotacz ogłosi off spin, oznacza to, że do końca zmiany nie można korzystać z technik podkręcania. Leg spin (skręcana noga) polega na rzuceniu podkręconej nogi ssaka parzystokopytnego w stronę batmana. Gruby Australijczyk (tak, Shane Warne) twierdził, że opanował tę technikę, ale analizy wideo temu zaprzeczyły. Special delivery (specjalna dostawa) ma miejsce gdy kapitan drużyny w trakcie meczu zamówi pizzę z anchois lub grzybami. Full toss (pełny rzut) następuje gdy piłka rzucona w stronę batmana nie odbije się od ziemi i złamie mu kij w połowę. Kiedy połówka kija zostanie złapana przez trzymacza wicketa, batman zostaje wyautowany. Bouncer (odbijany, w zderzak) ma miejsce gdy piłka odbije się przed batmanem i poleci wysoko w stronę jego głowy, może ją oderwać. Jeśli trzymacz wicketa złapie głowę, batman wypada, kiedy głowa trafi na dach stadionu, drużyna zdobywa sześć punktów. Beamer (headshot) to śmiertelny atak celowany bezpośrednio w głowę batmana najczęściej ją miażdżąc lub rozbryzgując kości dookoła. Yorker (yorker) ma miejsce gdy Yorkshire terrier wbiegnie na boisko i zostanie trafiony przez piłkę. Chinaman (Chińczyk) to inaczej rzut malutkim Chińczykiem w stronę odbijającego. Gdy ten rozczłonkuje Chińczyka zdobywa sześć punktów. Gdy Chińczyk chwyci go za głowę, wypada poprzez LBW. Slower ball (wolniejsza piłka) to piłka opóźniona w rozwoju, więc wolniejsza, i najczęściej ma problemy na skoncentrowaniu się na swoim głównym celu: wyeliminowaniu batmana. Googly ( – przyłączyło się do akcji pełnosprawni w pracy i objęła patronat nad jednym rzutem pokręconych miotaczy, który nazwano po nazwie firmy, Googly. Long hop (długi hop) to technika australijskich krykiecistów, którzy przed rzutem oddają kangurzy skok, a dopiero potem wypuszczają piłkę. Leg break (łamignat) to rzut mający na celu konkretne złamanie nogi batmana. Leg cutter (ścinacz) to rzut mający na celu konkretne odcięcie nogi batmana, które co prawda oddaje punkt poprzez leg bye, ale batman i tak wypada z retired hurt. Underarm (podręczny) to styl rzucania po babsku, choć to mężczyźni introdukowali go jako pierwsi. W dawnych czasach był podstawowym typem rzutów. Z czasem stał się niedozwolony, po tym jak został efektywnie wykorzystany przez Australijczyków do pokonania Nowej Zelandii w meczu One Day International w 1981, kiedy to za pomocą toczenia piłki po ziemi uniemożliwili Nowozelandczykom wybicie piłki na sześć w ostatniej akcji meczu (underarm incident). Jednak jeśli dwie grające drużyny nie potrafią rzucać inaczej, mogą uzgodnić przyzwolenie na takie rzuty. Lob (lob) to stosowany głównie przez Barriego sposób rzucania granatów w chrześcijańskich Szkotów, który to stosował w czasach gry w Allahakbarries. Chucking[10] (Chuck Norris) to technika wymyślona przez Chucka Norrisa, polegająca na rozprostowaniu ręki podczas rzutu, stąd uznawana za nielegalną. Jednak Chuckowi nikt nigdy nie zwrócił na to uwagi, z oczywistych powodów. Left-arm orthodox to technika rzucania stosowana wyłącznie przez leworęcznych Żydów. Doosra to rzut opracowany przez hinduskich pokręconych bowlerów. Miotacz wraz z piłką rzuca w stronę batsmana garść odchodów (swoich własnych lub sędziego) przez co batsman, naturalnie brzydząc się, może chcieć odsunąć się z linii zagrania a następnie (jeśli nie został wyautowany) zrezygnować z dalszej gry - plamy z odchodów ciężko usunąć z białych krykietowych strojów. Odbijanie, rany i eliminowanie[edytuj • edytuj kod] Biegi zdobywają batmani. Dwóch stoi przy obu bramkach, jeden odbija i biegnie na koniec boiska. Drugi tylko biegnie. Polowi łapią wtedy piłkę i próbują strącić poprzeczki z kijków w bramce. Jeśli się im uda, batmani tracą bramkę i wtedy jeden batman musi iść do szatni, a drugi gra dalej. Batmani w meczach testowych mogą zbierać rany w nieskończoność. Miotacze mają za zadanie eliminować batmanów. Batman może odbijać na tyle sposobów, że angielska Wikipedia ma na ten temat artykuł dłuższy od historii Polski (choć każdy wie, że batman nie wie, jakich technik używa; komentatorzy i specjaliści nazywają jakie uderzenie wyszło batmanowi; w ten sposób wymyśla się nowe techniki). W każdym bądź razie efektem odbicia piłki przez batmana może być wybicie… Na cztery – piłka uderzy w bandę okalającą stadion i rozpadnie się na cztery części (warte 4 biegi). Na sześć – jak wyżej, ale na sześć części (warte 6 biegów). Na ran (bieg) – gdy batman wybije dosyć kijowo, ale polowy nie złapie, może biegać z drugim nieodbijającym batmanem wte i wewte zdobywając rana za przebiegnięcie od bramki do bramki. W polowego – gdy piłka trafi w polowego nie dotykając wcześniej powierzchni boiska, batman musi iść do szatni. Wyeliminować batmana można na kilka sposobów: Wyłapanie (caught) – kiedy onuca po odbiciu przez batmana wpadnie w rękę lub w rozdziawione usta stojącego na polu polowego. Wybieg (run out) – kiedy batman pozostaje na stanowisku przez niemożliwie długi czas i jego siły życiowe run out, czyli uciekają, a sam batman zapada się w sobie. Proszony jest wtedy, aby sobie poszedł lub jest wynoszony, gdy wyczerpały mu się baterie. Stumped – następuje, gdy miotacz rzuci za krótko, batman wyjdzie przed linię bezpieczeństwa, a trzymacz wicketa go stumpnie wicketa (bramkę), niestety, nie przetłumaczono słowa na polski, ale to coś jak zbije. Strącenie (bowled) – kiedy miotacz rzuci w batmana traktując go jak kręgla, ten się usunie, bojąc się rozczłonkowania. Gdy się nie usunie, zostaje rozczłonkowany i wypada. Jeśli się usunie, wypada tak czy siak, bo bramka zostanie rozbita. LBW – skrót pochodzi ze średniowiecza i analitycy krykieta do dziś nie rozszyfrowali znaczenia. Z grubsza chodzi o to, że batman wypada, jeśli zasłoni bramkę którąś ze swoich nóg, prawą lub lewą. Sporo jednak ryzykuje, bo zasłaniając ją ma 66,7% szans na zostanie wykastrowanym przez lecącą onucę. Wtedy sędzia ogłasza jednocześnie no ball(s). Timed out – kiedy internet podłączony do ekranów przy murawie (centralnej części boiska, na której końcach są bramki, pitch) wyświetli komunikat connection timed out, dany batman musi iść do szatni i sprawdzić, kto położył jego kapelusz na antenie. Niestety, zgodnie z zasadą, batman już nie może wrócić do gry w danej zmianie. Uderzenie bramki (hit wicket) – kiedy batman jest totalną sierotą i przy próbie odbicia rozbije kijem (bądź ciałem) swoją bramkę. Teoretycznie może to zrobić przy widowiskowym kończeniu biegu albo próbując uniknąć piłki, ale weź się potem kłóć z sędzią i mu tłumacz… Chwyt piłki (Handled the ball) – kiedy batman chwyci albo lecącą onucę, albo jądro trzymacza wicketa, wylatuje. Jest to dosyć kontrowersyjny sposób bycia wyautowanym, bowiem gracze uważają, że trzymanie jego jąder należy tylko do jego żony. Podwójne uderzenie (Hit the ball twice) – kiedy batman zamiast w krykieta zaczyna grać w hokeja i odprowadza onucę do końca pola jak hokeista krążek. Obstruction – kiedy batman dostanie obstrukcji, nie ma zmiłuj, albo gra i sra w gacie, albo wylatuje i może biec do kibla. Retired out – kiedy batman przechodzi na emeryturę podczas meczu, wtedy wypada jako retired out. Dodatkowe metody eliminowania batmanów[edytuj • edytuj kod] Czasami również poniższe metody są dozwolone na wyeliminowanie batmanów: Six and Out – gdy batman wybije na sześć i nie można znaleźć piłki, batman dostaje sześć uderzeń kijem po tyłku i wylatuje. Wtedy ma też zastosowanie no ball, bo nie ma piłki (Niektórzy twierdzą, że to odmiana eliminacji poprzez run out, bo batman wybiega (ang. run out) ze stadionu). C'mon! He is damn out! – czasami ciężko stwierdzić czy batman jest wyautowany (np. czasem ciężko stwierdzić czy batman wbiegł w swoje pole zanim rozbito bramkę), więc czasem sędzia nie stwierdzi lub nie zauważy, że batman został wyeliminowany w któryś ze sposobów. Czasem batman uczciwie się wybroni, a drużyna przeciwna i tak uważa, że zdołała go wyeliminować[11]. Wtedy cała drużyna może zgłosić pretensje do sędziego odwracając się w jego stronę z rozłożonymi rękami, mówiąc C'mon! He is damn out! (Kurde! On jest, cholera, wyautowany!). Jeśli sędzia pokiwa głową na nie, wtedy batman zostaje na boisku, jeśli jednak podniesie do góry palec, batman wylatuje przez potępienie (damn out). Death – gdy batman za długo zajmuje pozycję i zdobywa dużo punktów, rozwścieczając kibiców gospodarzy, którzy potrafią w przypływie gniewu zamordować batmana gospodarzy (ewentualnie go poranić). W Indiach kibice mają w zwyczaju rzucanie w stronę batmana ostrych przedmiotów. W Australii mają w zwyczaju rzucać angielskim piwem. Natomiast w Nowej Zelandii Maorysi wbiegają na boisko, aby zabrać batmana i użyć go w jakimś rytuale (niektórzy mówią, że to odmiana eliminacji poprzez retired out). Sledging – ta forma wyeliminowania batmana została opanowana do perfekcji przez Australijczyków (poczynając od 1952 roku). Sledging to inaczej wyzywanie batmana lub mówienie obraźliwych rzeczy o jego matce. Batman zostaje wyeliminowany jako zjechany (sledged), gdy w wyniku obrażania popłacze się i pobiegnie do szatni. Jeśli w wyniku obrażania uderzy przeciwnika, wtedy jest wyeliminowany przez no cricket (nie ma krykieta[12]). Toffed – dawna, dziś już niespotykana forma eliminacji. Polegała na tym, że batmani niskich rang (w Indiach: kast) byli eliminowani jako toffed, gdy kibice od ICC (federacji) i MCC (Marylebone Cricket Club) zaczynali pokazywać swoją wyższość poprzez obraźliwe gesty. W oficjalnych meczach spotkana została tylko raz. W meczu pomiędzy Eton Old Boys' XI i Slough Urchins XI na Stadionie Owalnym w Londynie w 1922, kiedy cała drużyna Slough została wyrzucona z gry poprzez toffed co w praktyce oznaczało, że poddali ostatnią zmianę w meczu bez walki. Eton wygrało czterema runami… Sędziowie[edytuj • edytuj kod] Tak jak w ciotofutbolu, sędziami są umpirerzy (supersędziowie) nie referee (sędziowie, tacy zwykli). Noszą słomkowe kapelusze i białe garnitury zamiast typowych dla sędziów strojów przypominających sportowe. Żeby zostać sędzią krykietowym trzeba: Być emerytem. Mieć problemy ze wzrokiem. Umieć dobiec ze środka boiska do Toi-Toiki, zanim pozbawiony prostaty układ moczowy zacznie wydzielać płyn. Umieć podnieść ręce do góry (wbrew pozorom nie jest to takie proste dla 70-letniego staruszka z artretyzmem). Mieć dużo wolnego czasu i drugie tyle cierpliwości. Mimo wszystko umieć unikać małych okrągłych przedmiotów lecących z prędkością ponad 100 km/h. Umieć odliczać czas do trzech minut (z zegarkiem w ręku). Umieć pochłaniać litry alkoholu (wódki, whisky) bez utraty przytomności i bez cierpienia na kaca. Umieć biegać do namiotu z jedzeniem po racuchy i szarlotkę na tyle szybko, aby wrócić przed początkiem kolejnego ołwera. Umieć trzymać w ręku czapki, kurki i swetry, które miotacze wręczają sędziemu przed rozpoczęciem swojego ołwera, tak, aby te nie upadły na ziemię i się nie pobrudziły. Trzeba cierpieć na reumatyzm – ułatwia to odwoływanie meczów z powodu mżawki lub wilgoci w powietrzu. I w końcu umieć liczyć do 6 – tyle jest piłek w ołwerze, historia krykieta pokazuje, że to też nie jest najprostsze zadanie… Sygnałów pokazywanych dłońmi przez sędziów krykietowych nie rozumie nikt, poza nimi samymi. Żeby ułatwić zrozumienie, sędzia Billy Bowden stworzył własną serię sygnałów. Światowa federacja krykieta załapała aluzję. Niestety, krajowe federacje nie, a Indie Zachodnie nawet wystosowały oficjalne protesty przeciw niemu. Australijczycy uznali go za najgorszego sędziego na świecie. Przewinienia[edytuj • edytuj kod] No cricket![13] Sędzia krykietowy nieraz w trakcie meczu, co jest jednocześnie zaprzeczeniem rzeczywistości[14]. No ball! Sędzia krykietowy stwierdza, że albo ktoś (on, zawodnik) zgubił piłkę, albo miotacz nie ma jednego jądra… No ball – sędzia może stwierdzić no ball w kilku sytuacjach: Gdy któryś z graczy straci jądro w ferworze walki, albo zorientuje się że dany gracz od początku meczu takowego nie miał i, żeby wszyscy wiedzieli mówi no ball. No ball może też być ogłoszony gdy batman wybije piłkę do sąsiedniego ogródka, a mieszkający tam staruszek nie zechce oddać piłki. Następuje wtedy no ball i wszyscy idą do domu. Wide – kiedy bowler wkurwi się na batmana, może spróbować trafić go w głowę. Jeśli trafi go w ciało to jest bowled (strącenie) i batman wylatuje, ale jeśli trafi w głowę lub piłka poleci w cholerę, to jest wide. Sędzia wtedy dodaje batmanowi jeden punkt (bieg) i miotacz musi pobiec po piłkę, jeśli chce kontynuować grę. No cricket – w krykiecie, w przeciwieństwie do rugby union i piłki nożnej, nie ma czerwonych kartek, bo sędziowie nie mają kieszeni. Kiedy któryś gracz przywali drugiemu, np. kijem albo wyrwanym bramką, sędzia mówi, że nie ma krykieta dla tego gracza przez kolejne kilka dni, jeśli to jest mecz testowy. Bye – jeśli trzymacz wicketa nie chwyci piłki po tym, jak batman ją musnął, musi powiedzieć jej bye, a batman zdobywa runa. Jeśli nie powie bye piłce, superarbiter mówi bye trzymaczowi wicketa. Leg bye – jeśli gracz straci nogę, zdobywa runa, ale wypada. Krykiet na świecie[edytuj • edytuj kod] Krykiet to tak wspaniała gra, że możliwość grania meczów testowych ma tylko dziesięć drużyn, a w Polsce jest raptem sześć amatorskich zespołów, z czego jeden składa się wyłącznie z hinduskich i pakistańskich imigrantów, a inny składa się tylko z co najmniej sześćdziesięcioletnich kobiet. Obciachu polskiemu krykietowi dodaje fakt, iż członkami stowarzyszonymi federacji krykieta ICC są nawet takie kraje jak Afganistan, Bhutan, Sierra Leone czy Zambia, a Polska nie mieści się nawet w ich kategorii… Polska w ogóle nie jest uwzględniona na krykietowej mapie świata. Reprezentacje testowe[edytuj • edytuj kod] Światowe potęgi tego sportu to (mogące grać w testach): Anglia – jest tylko siedem złych rzeczy dotyczących reprezentacji Anglii. To: ich odbijanie, rzucanie, gra na polu, ich gracze, ich kapitan, ich trener, ich taktyka, ich sprzęt, ich kibice. I ich liczenie… Australia – żeby być reprezentantem Australii w krykiecie trzeba być jak grecki bóg. Trzeba być pięknym, lubić alkohol i potrafić niszczyć i obrażać przeciwników jak w futbolu australijskim, rugby union czy piłce nożnej. Australijczycy wsławili się też tym, że w 2005 przegrali serię testów The Ashes z Anglią i dumnie o tym zapomnieli uznając, że to nie jest warte roztrząsania. Ponownie zapomnieli o tym w 2009, dołując tym samym samych Anglików. RPA – drużyna RPA przeżywała problemy związane z Apartheidem (nie był aż takim problemem brak czarnych w drużynie RPA. Problemem byli czarni w drużynach przeciwników). Dziś nie ma Apartheidu, ale jest korupcja. Nieważne jak słabo graliby gracze RPA, zawsze pokonają u siebie Anglię dzięki działaniom lokalnych polityków. Z czasem RPA stało się tak dobrą drużyną, że dziś posiadają dwie drużyny. Jedna wciąż nazywa się Republika Południowej Afryki, a druga wzięła nazwę od franczyzy Anglia[15]. Niedawno w związku z rozpanoszeniem się Murzynów w klasie politycznej RPA, wprowadzono minimalne kwoty rasowe w drużynach sportowych (w tym w krykiecie) dzięki czemu minimum 6 graczy musi być kolorowa (people of color), w tym co najmniej dwóch Czarnych (Black Africans). Oczywiście nie ma wymogu minimalnej liczby białych graczy, ale to nie rasizm, bo Czarni zawsze mogą obrażać i dyskryminować białych. Indie Zachodnie De facto to reprezentacja Karaibów, czyli: Antigua i Barbuda, Barbados, Dominika, Grenada, Jamajka, St. Kitts and Nevis, Saint Lucia, Saint Vincent i Grenadyny, Trynidad i Tobago, Anguilla, Montserrat, Brytyjskie Wyspy Dziewicze, Amerykańskie Wyspy Dziewicze, Saint Martin oraz Gujana, która nawet nie jest państwem karaibskim. Nazwa Indie Zachodnie odnosi się do tego, że Światowa Federacja popiera kolonializm i nie traktuje państw karaibskich poważnie i nie pozwala im grać oddzielnie, choć to akurat jest dla nich nawet lepsze wyjście. Niegdyś uważana za najlepszą krykietową drużynę, dziś jest w rozsypce, niczym jej części składowe na mapie Karaibów. A to wszystko przez to, że Brian Lara, czyli Michael Jordan krykieta, przeszedł na emeryturę, a wraz z nim reszta dream teamu. Teraz w drużynie Indii Zachodnich grają same cioty i grubasy, które do tego stopnia nie potrafią grać, że aby zwrócić na siebie uwagę wystosowują oficjalne protesty wobec sędziego Billy'ego Bowdena, czego nie uczyniła przed nimi żadna inna federacja, gdyż żadna nie chciała się zniżać do takiego poziomu. Taką akcją Indie Zachodnie zapewniły sobie nienawiść Billy'ego Bowdena, który złośliwie ogłasza wszelakie LBW i no balle na złość Indiom Zachodnim. Nowa Zelandia – w Nowej Zelandii wszystko jest prawie jak w Australii. Ta sama półkula, ten sam kontynent, ta sama flaga, ta sama głowa państwa i… ten sam sport narodowy. Indie – setki milionów kibiców z tego kraju pompuje pieniądze w krykietową maszynę na świecie. W jednej z ankiet przeprowadzonej w Indiach, z pytanie Jaki jest najlepszy sposób na spędzenie pięciu dni?. Odpowiedź 80% ankietowanych była jedna: Obejrzenie meczu testowego Indii z Pakistanem. Pakistan – w Pakistanie krykiet to druga religia. Niech to wystarczy jako wyjaśnienie. Sri Lanka – fajny zespół z małego kraju. Mają Muraliego[16], który, jako najlepszy miotacz na świecie, dla krykieta stał się tym, czym Jezus dla chrześcijan. Zimbabwe – chcielibyśmy powiedzieć, że Zimbabwe w krykiecie jest naprawdę czoko i w ogóle… Ale ogólny syf w kraju spowodował zawieszenie kraju na mecze testowe… Ale wciąż mogą grać w ODI i Twenty20. Na dzień dzisiejszy każdy punkt zdobyty w Zimbabwe jest odpowiednio przeliczany na podstawie stopy procentowej inflacji w Zimbabwe (ponad 2 miliony procent). Tym samym jeden punkt zdobyty przez Anglików jest wart sto miliardów punktów Zimbabwe. Tym samym każdy mecz, jaki ma grać Zimbabwe, jest automatycznie poddawany przez nich jeszcze przed startem. Bangladesz – był uznawany za chłopców do bicia w testach, ale odkąd w Zimbabwe się wszystko posrało i wymieniono cały skład, Bangladesz pokonał Zimbabwe i został ogłoszony wspaniałą drużyną testową. Dla fanów piłki nożnej: to jakby Polacy w pełnym składzie pokonali trzecią drużynę reprezentacji Francji w mało ważnym meczu i to miało oznaczać, że możemy rywalizować z każdym. A Bangladesz w lipcu 2009 roku miał rozegranych 61 meczów testowych, z których wygrał 3 (jeden z Zimbabwe i dwa z Indiami Zachodnimi, zdziesiątkowanymi kontuzjami graczy), a przegrał 52, z czego 33 różnicą inningsa (czyli bardzo dotkliwie). Rodzi się więc pytanie: Jakim cudem zostali drużyną testową oraz jakim cudem ich tej testowości federacja nie pozbawiła, bo… nie ma drugiej tak słabej drużyny testowej jak Bangladesz. Inne reprezentacje[edytuj • edytuj kod] Inne reprezentacje warte uwagi to: USA – de facto nie ma w USA drużyny krykietowej, ale USA ma swoją własną grę, bejsbol, który jest dzieckiem krykieta. Tak więc tu są batmani, a tam batterzy (pałkarze), w obu grach są rzucający (miotacze) i odbijający. Tu i tu się biega. Tu i tu gracze uderzają w piłki. Tu i tu pieniądze są pompowane przez mafię, bukmacherów i snobów. Tu i tu gracze są snobistyczni, wredni, uzależnieni od seksu i alkoholu. Prawdopodobnie amerykańscy bejsboliści byliby w stanie dostosować się do współczesnego krykieta. Holandia – wyróżniają się na boisku jaskrawym kolorem koszulek. Poza tym, choć w Holandii od lat gra się w krykieta, większość Holendrów uważa to za nudny sport, gdyż wolą spożytkować czas na np. picie piwa, seks, ćpanie i jedzenie słodyczy. Głównie dlatego Holendrzy nie mogą grać testów, bo federacja boi się, że po pierwszym dniu poszli by sobie do pubu. Bermudy – gracze z Bermudów pojawili się kiedyś nawet w Mistrzostwach Świata, ale wsławili się jedynie tym, że jeden z najgrubszych graczy w historii, Dwayne Leverock, jakimś cudem złapał piłkę gdy grał w polu na slipie. Radości nie było końca. W efekcie w ciągu kilku lat Bermudy spadły z elity do czwartej dywizji. Kenia – no, chłopcy z Kenii sobie ładnie radzą w ODI i Twenty20 i już mieli zostać reprezentacją testową, kiedy Obama został prezydentem USA. Obama pochodzi z Kenii, a ICC nie lubi Obamy, który woli bejsbol od krykieta, dlatego chłopcy z Kenii muszą jeszcze poczekać na bycie reprezentacją testową (co najmniej do 2013 roku). Afganistan – normalnie Afganistan nie byłby znaną drużyną w świecie krykieta, ale odkąd terroryści z Pakistanu zaczęli działać na terenie Afganistanu, z czasem zebrała się tam całkiem przyjemna drużyna. Federacja krykieta odmówiła zmiany nazwy z Afganistan na Pakistan 2. Polska – formalnie Polska nie jest nawet stowarzyszonym członkiem Światowej Federacji Krykieta, ale od czasu do czasu jakaś hinduska drużyna przebiera się za Polaków i jeździ po Europie udając naszą ekipę dopóki ktoś nie zorientuje się, że Polska nie ma prawa wystawiania krykietowych drużyn. Hongkong – wciąż zadziwia gdzie Hong Kong zmieścił u siebie stadion do krykieta. Surinam – jedyną rzeczą, którą Surinam wsławił się w świecie krykieta była dyskwalifikacja całej drużyny z eliminacji Mistrzostw Świata dywizji szóstej, po tym jak stwierdzono, że zawodnicy nie byli uprawnieni do gry pod flagą Surinamu. Japonia – Japonia właściwie nie gra w krykieta. Jednak ostatnie badania wykazały, że Japończykom zapewne spodobałaby się idea krykieta, jeśli włączyć w nią słodkie puchate misie koala. Jakkolwiek Japończycy dobrze sobie radzą w bejsbolu i softbolu, więc pewnie nie mieliby problemu z krykietem. Gracze warci odnotowania[edytuj • edytuj kod] Grace – znany jako doctor, opisywany na początku artykułu, że spośród wszystkich Żydów przyczynił się do rozwoju krykieta najbardziej. Ilekroć został wyeliminowany jako bowled, twierdził, że to wiatr zdmuchnął poprzeczki z bramki. Brian Lara – taki Michael Jordan krykieta, tyle że grał dla Indii Zachodnich. Był najlepszy w XX wieku. Dzierży rekord zdobytych runów w jednym podejściu w jednej zmianie. Zdobył 501 punktów (i nie został wyautowany). Zdobył też kilka innych rekordów. Do Michaela Jordana można go porównać dzięki temu, że był najlepszy, że był czarny, że był łysy i gdy zakończył karierę, skończyła się pewna era. Tu, mianowicie skończyła się era sukcesów Indii Zachodnich. Za Larą z drużyny powoli odchodzili inni dobrzy gracze. Odejście doświadczonych graczy i kilka kontuzji doprowadziły Indie Zachodnie do dwóch porażek z drużyną Bangladeszu. Można więc rzec, że dzięki Larze Indie Zachodnie odniosły największe sukcesy jak i największe porażki… Sir Don Bradman – wedle wielu, najlepszy batman w historii (średnia biegów na mecz[17]). Był tak dobry, że dla niego wymyślono technikę wal kangura piłką (batmani nie mieli tylu ochraniaczy co dziś i bolało…). Mark Andrew Robinson – dla kontrastu z Bradmanem, wedle wielu, najlepszym batmanem w historii, Mark Andrew jest, wedle wszystkich, którzy o nim usłyszeli, najgorszym batmanem w historii – biegu na mecz. Rekord ten byłby jeszcze niższy, gdyby nie nieproporcjonalna ilość niewyautowań (117 not outs w 259 zmianach). W pierwszym sezonie (1987) zdobył 37 biegów w 17 zmianach (z czego ponad połowę w ostatnim meczu sezonu). W kolejnym zdobył 17 w 23 zmianach… Jednak swoją żenującą postawę pokazał dopiero w 1990 roku, kiedy to zaliczył 12 kolejnych bezpunktowych zmian (7 not outs) w meczach najwyższej rangi (wliczając te niższej to by było 17 kolejnych zer…). Sezon zakończył z trzema punktami w 16 zmianach z najwyższym wynikiem 1 punkt, not out… Był beznadziejnym batmanem i średniej klasy miotaczem. No, zdarzało się mu zbijać bramki, ale bez przesady. Zresztą, czego by nie robił rzucając, jego niekompetencja przy odbijaniu przysłaniała wszystko. Swoją nędzną karierę zakończył na początku XXI wieku. Muttiah Muralitharan, znany jako Murali – bóg bowlingu (rzutu, nie kręgli) ze Sri Lanki. Artykuł o nim na angielskiej Wikipedii jest dłuższy niż artykuł o Jezusie. Inzamam-ul-Haq – gracz reprezentacji Pakistanu. Znany z dobrego odbijania oraz regularnych kar i zawieszeń za niesportowe zachowanie na meczu. Zazwyczaj kończyło się zawieszeniami na mecze i karą 50% premii za dany mecz. Był kapitanem podczas meczu Anglia vs. Pakistan w 2006 roku, kiedy to postanowił, że jego drużyna nie powróci na mecz po przerwie na herbatę. Sędziowie uznali, że Pakistańczycy zdegenerowali piłkę i ukarali Pakistan karą pięciu punktów. Pakole się wkurwili i sobie poszli. Ponadto Inzamam-ul-haq miał hobby w postaci zbierania możliwie najgłupszych wykluczeń poprzez run out. Andrew Symonds – australijski krykiecista wyglądający jak jamajski rastafarian niggah. Jednak Symonds nie ćpa, ale jest alkoholikiem. Sam Symonds twierdzi, że to nie alkoholizm, ale zaledwie ciąg pijaczy. W 2009 został wyrzucony z reprezentacji Australii za grę pod wpływem. Ponadto w swojej karierze zanotował kilka incydentów na tle rasowym – kilku hinduskich graczy oraz tłumy hinduskich kibiców, niezależnie od siebie, zwyzywało go od małp i czarnuchów. Poza tym Symonds przeleciał żonę kolegi z drużyny. W pewnym momencie pałka się przegła i wyleciał. Potem wrócił, gdy Australii szło gorzej, ale jak już wspomnieliśmy w 2009 roku wyleciał, najprawdopodobniej ostatecznie. Bob Taylor – słynny angielski trzymacz wicketa. Słynął z tego, że łapał piłkę w rękawicach z wyciętymi dłońmi (trzymacz jako jedyny polowy ma specjalne pogrubione rękawice, którymi łapie piłki). Lubił czuć uderzenia piłki w gołe dłonie. Twierdził, że odpowiednie chwytanie piłki sprawiało, że w większości przypadków złamania nie były zbyt problematyczne. Merv Hughes – australijski mistrz rzucania obelg w stronę przeciwników, posiadacz charakterystycznego wąsa w stylu handlebar oraz sporej wielkości mięśnia piwnego. Był alegorią typowego gracza w krykieta w latach 80-tych i 90-tych XX wieku. Dwayne Leverock – pochodzący z Bermudów, jeden z najgrubszych krykiecistów w historii. Wsławił się tym, że podczas Mistrzostw Świata w 2007 roku złapał piłkę odbitą przez gracza Indii. Dwayne rzucił się w stronę piłki, bowiem był głodny a trzymacz wicketa wmówił mu, że zagrywający rzuci hamburgerem. Niestety, Dwayne nie dał się więcej nabrać na tę sztuczkę. Komentarz krykietowy[edytuj • edytuj kod] Główny artykuł: Komentarz krykietowy Krykiet to prawdopodobnie najbardziej niewdzięczny ze sportów do komentowania. Przede wszystkim dlatego, iż przez większość czasu nic się tak naprawdę nie dzieje i komentator musi opanować sztukę mówienia o niczym. Mistrzem w tej materii był Geoff Boycott, który potrafił rozgrzać słuchaczy w radiu opowiadając przez 40 minut o tym, jak ściągano folię chroniącą środek boiska (ten z bramkami, pitch) przed deszczem. Opowiadał tak interesująco, że w połowie wywodu nie wspomniał, że mecz się zaczął i dwóch batmanów zdążyło już wylecieć. Krykiet a bejsbol[edytuj • edytuj kod] Cricket is shit! Baseball pwns!!! Typowy amerykański YouTube'owiec o krykiecie Baseball is cricket for retards! Anglik o tym, że bejsbol jest krykietem dla idiotów Bejsbol jest oczywiście pochodną krykieta, ale Amerykanie nie mogą się z tym pogodzić. Tym samym Anglicy uznają wyższość krykieta nad bejsbolem, a Amerykanie wyższość bejsbolu nad wszystkimi innymi sportami. Ciekawostki[edytuj • edytuj kod] Większość graczy krykieta z lat 70–90 wyglądała jak gwiazdy filmów porno. W 1981 roku w meczu Australii przeciw Nowej Zelandii jeden z graczy Australii zachował się niesportowo[18], co uniemożliwiło wygranie Nowej Zelandii meczu… W piłce nożnej przeszłoby to bez echa, ale mecz ten pogorszył stosunki międzynarodowe między oboma krajami niemal rujnując współpracę gospodarczą… 29 maja 2009 roku w meczu Twenty20 pomiędzy drużynami angielskimi Yorkshire i Lancashire, południowoafrykański polowy z Yorkshire – Jacques Rudolph złapał luźno toczącą się piłkę i postanowił ją odrzucić (batmani zdobyli bieg i nie mógł żadnego z nich wyeliminować). Wtedy okazało się, że Rudolph zamiast ręki ma katapultę z laserowym celownikiem. Trafił bowiem piłką przelatującego gołębia… Ptak niestety nie przeżył. Po meczu Jacques namalował na szafce w szatni przekreślony rysunek gołębia. Polowi na pozycjach bliskich batmanom powinni nosić kaski. W 1998 Raman Lamba, hinduski krykiecista grający przedtem przy krańcach boiska, został poproszony przez kapitana o przejście bliżej batmana, aby go wyłapać (ang. caught). Raman idąc na pole bramkowe poprosił, żeby ktoś w międzyczasie skoczył po kask (nie był mu potrzebny, gdy grał daleko, bo piłka na takich odległościach jest raczej niezbyt szybka). Stanął w wyznaczonym miejscu. Nastąpił pierwszy rzut, a potem pierwsze odbicie, które miało miejsce po zmianie przez niego pozycji. Mehrab Hossain przywalił piłką prosto w czoło Ramana. Raman zachwiał się, odpowiedział na pytanie Wszystko w porządku? zdaniem Bulli, jestem martwy. Chwiejnym krokiem poszedł do szatni a następnie trafił do szpitala. Okazało się, że uderzenie spowodowało krwotok w mózgu i mimo operacji zmarł trzy dni później. To jeden z rzadkich przypadków śmierci podczas meczu krykieta, uznawanego dzięki ochraniaczom na to i owo jako małokontuzyjny (bo niekontaktowy) sport. Jeden z prawie nielegalnych[19] sposobów rzucania piłki wymyślony przez jednego pakistańskiego gracza nazywa się (Doosra). Czytane po polsku szybko układa się w słowo dosra. Można więc rzec, że miotacz rzucający w ten sposób (nielegalny, bo zgina się mocno łokieć, ale piekielnie trudne zagranie) może sobie nieźle dosrać… (miotacz oskarżony o rzucanie (throwing/chucking) jest oczerniany w mediach krajów grających testy i staje się persona non grata w krykiecie. W wyniku problematyczności doosry, wymyślono teesrę. Opracowywane są też takie rzuty jak: wyysra, przeesra i naasra. Zobacz też[edytuj • edytuj kod] Allahakbarries Komentarz krykietowy Sledging The Ashes Przypisy ↑ Jak wiele rzeczy w Anglii. ↑ Nie jesteśmy pewni czy takie słowo istnieje, ale Anglicy twierdzą, że throw czyli rzut to nie to samo, co bowl… czyli rzut. ↑ Tak, nam to też się skojarzyło z penisem. ↑ Aha! Właśnie tak! ↑ Też nie wiemy, kiedy to następuje. ↑ 1 bramka to 3 kije i 2 poprzeczki (baile) ↑ Hat-trick pochodzi z krykieta, a nie z piłki nożnej, ty zadufany w sobie kibicu piłkarski! ↑ 69 biegów oddanych przy zbitych dwóch bramkach ↑ Artykuł o fast bowlingu na angielskiej Wikipedii (tutaj) jest niemożliwie długi. Jest tak długi, że zastanawia jak można napisać aż tyle o jednej trzeciej bowlingu… ↑ Naprawdę tak się nazywa, Chucking, jak Chuck Norris, no. ↑ Porównaj zdobywanie goli w piłce nożnej na spalonym ↑ Co!? ↑ Z ang. Nie ma krykieta! ↑ Bo każdy jednak widzi, że ten krykiet jest… ↑ Anglicy naturalizują graczy RPA i włączają do kadry. Robią to w takich ilościach, że w kadrze Anglii gra więcej nie-Anglików niż Anglików ↑ Nie podamy jego pełnego nazwiska, bo jest za długie ↑ Według Wikipedii najlepszy SPORTOWIEC w historii, według dziwnych porównań dostał 4,4 punktu, a Pele 3,7, bejsbolista Ty Cobb 3,6, golfista Jack Nicklaus 3,4 a Michael Jordan był raptem piąty z wynikiem 3,4 ↑ Por. underarm incident. ↑ Ci co umieją rzucić, mówią że legalny, ci co nie umieją i batmani mówią, że nielegalny, ICC nie jest pewna, a Australijska Federacja uznała, że wie lepiej i sama zakazała nauczania go młodych miotaczy Ferie to doskonały czas na odpoczynek, zabawę ale i na odrobinę szaleństwa, a biblioteka to idealne miejsce do ciekawego i pełnego przygód spędzenia zimowej przerwy w nauce. Ponieważ na nudę najlepsza jest książka plan tegorocznych ferii w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Jaworznie powstał na kanwie znanej powieści Lewisa Carrolla pt. „Alicja w Krainie Czarów”. Wybór lektury i hasła przewodniego nie jest dziełem przypadku. 27 stycznia obchodzimy bowiem 190. rocznicę urodzin autora powieści, co stwarza doskonałą okazję do przypomnienia treści utworu, zaliczanego do światowego kanonu literatury dziecięcej. Prezentacja przygód głównej bohaterki obywać się będzie w takcie spotkań głośnego czytania na żywo i online. Przybierze również formę teatralną – wybrane rozdziały książki przedstawimy za pomocą teatrzyku kamishibai. Oprócz głośnego czytania w programie bibliotecznych wydarzeń odnajdziemy także zajęcia zachęcające do aktywności intelektualnej i fizycznej. Tej ostatniej służyć będzie gra terenowa na wolnym powietrzu pt. Podążaj za Alicją oraz gry zręcznościowe: Hop do króliczej nory i Stołowy krykiet. Ponieważ powieść L. Carrolla pełna jest łamigłówek słownych, kalamburów i zagadek, nie mogło ich również zabraknąć w naszym planie. Literackie quizy i krzyżówki, stanowić będą jeden z elementów spotkań w bibliotece – udostępnimy je także za pośrednictwem mediów społecznościowych. Wspólnie z Alicją spróbujemy również naszych sił w programowaniu. Zajęcia z robotyki, podczas których dzieci poznają proste języki programowania, to prawdziwa przygoda z nauką, która pozwoli rozwijać pasję i zainteresowania małych odkrywców. Z kolei dla sympatyków prac manualnych przygotowaliśmy warsztaty artystyczne rozbudzające dziecięcą fantazję oraz konkursy plastyczne pt. Mój ulubiony bohater z „Alicji w Krainie Czarów” i Świat po drugiej stronie lustra. Szczegółowy plan wydarzeń prezentujemy poniżej i na plakatach. Biblioteka Główna Oddział dla Dzieci i Młodzieży (godz. Zrelaksuj się z Alicją w Krainie Czarów – zajęcia rozrywkowe dla dzieci ( Na herbatce u Kapelusznika – głośne czytanie ( Zagraj w krokieta z Królową Kier – zajęcia edukacyjne dla dzieci Zagraj z Alicją – zabawa interaktywna na Blogu ( Pomóż ogrodnikowi upiększyć ogród – zajęcia artystyczne dla dzieci Artystycznie w Krainie Czarów – prezentacja multimedialna na Blogu ( Wysłuchaj opowieści Niby Żółwia – zajęcia rozrywkowe dla dzieci Alicję w krainie czarów opowiadają Bibliotekarze Teatrzyk Kamishibai – post na Bloga (godz. Zrelaksuj się opowieściami Białego Królika – zajęcia rozrywkowe dla dzieci Alicję w krainie czarów opowiadają Bibliotekarze Teatrzyk Kamishibai – post na Bloga ( Na herbatce u Księżnej – głośne czytanie ( Zagraj w karty z Waletem Kier – zajęcia edukacyjne dla dzieci Zagraj z Księżną – zabawa interaktywna na Blogu ( Czarodziejski świat Alicji – zajęcia artystyczne dla dzieci Artystycznie w Krainie Czarów -prezentacja multimedialna na Blogu ( Wysłuchaj opowieści Dodo – zajęcia rozrywkowe dla dzieci Alicję w krainie czarów opowiadają Bibliotekarze Teatrzyk Kamishibai – post na Bloga Dział Multimedialny 15 (godz. Filmowe podróże z Alicją – spotkanie edukacyjno-rozrywkowe (godz. Filmowe podróże z Alicją – spotkanie edukacyjno-rozrywkowe (godz. Alicja w krainie robotów. Zostań programistą robotykiem w Bibliotece – warsztaty dla dzieci od 10 lat (godz. Alicja w krainie robotów. Zostań programistą robotykiem w Bibliotece – warsztaty dla dzieci od 10 lat Filie biblioteczne Filia Bory (godz. Kto mieszka w Krainie Czarów? – warsztaty artystyczne Zwariowana herbatka z Kapelusznikiem – warsztaty artystyczne dla dzieci online (godz. Kocie święto kota z Cheshire – zajęcia edukacyjne Królowa Kier i jej suknia – warsztaty artystyczne dla dzieci online Czy wiesz, że…? – posty na blogu Ferie z fantastyką – wystawka książek Filia Byczyna Alicja w Krainie Czarów – wystawka (godz. Po drugiej stronie lustra – głośne czytanie (godz. Witajcie w Krainie Czarów – układamy puzzle Jeżeli nie wiesz, dokąd chcesz iść, nie ma znaczenia, którą drogą pójdziesz… Uzupełnij cytaty zaczerpnięte z książki Alicja w Krainie Czarów – zabawa interaktywna na blogu bibliotecznym (godz. Zima z Alicją – zajęcia plastyczne (godz. Dawno, dawno temu… Witamy w pełnym magii świecie Alicji – zagadki na blogu bibliotecznym Filia Dąbrowa Narodowa Różne oblicza Alicji – wystawka (godz. Herbatka u szalonego Kapelusznika – warsztaty artystyczne (godz. Ciasteczkowe i cukierkowe spotkania rozrywkowe (godz. Herbatka u szalonego Kapelusznika – warsztaty artystyczne online (godz. Ciasteczkowe i cukierkowe spotkania rozrywkowe online Dobre maniery z Białą Królową – wystawka (godz. Uczta u Marcowego Zająca – warsztaty artystyczne (godz. Zegarowe i kluczowe spotkania rozrywkowe (godz. Uczta u Marcowego Zająca – warsztaty artystyczne online (godz. Zegarowe i kluczowe – spotkanie rozrywkowe online Filia Długoszyn Zaczarowana wystawka książkowych propozycji dla najmłodszych „Alicja w Krainie Czarów” – wystawa Zgadnij co z Alicją? -quiz dotyczący znajomości treści książki ( I Ty możesz być kapelusznikiem – warsztaty artystyczne dla dzieci i młodzieży (godz. Tworzymy zaczarowane zakładki do książek – warsztaty artystyczne dla dzieci i młodzieży Przyjęcie w klimacie „Alicji w krainie czarów” – wpis na blogu Filia Gigant 14, 17, 21, (godz. W krainie dziwów – głośne czytanie fragmentów „Alicji w Krainie Czarów” Świat po drugiej stronie lustra – konkurs plastyczny (rozwiązanie konkursu 28 lutego 2022 r.) W świecie czarów – wystawka i post na Facebooku i blogu 15, (godz. Szalony kapelusznik – warsztaty plastyczne (godz. Podążaj za Alicją – gra plenerowa Filia Jeleń W bajkowej Krainie Czarów – wystawka okolicznościowa Czerwone róże – stoisko do kolorowania (godz. Alicja w Krainie Czarów – głośne czytanie dla dzieci (godz. Hop do króliczej nory – gra zręcznościowa dla dzieci (godz. Na herbacie u Kapelusznika – zajęcia plastyczne dla dzieci (godz. Zagadki Pana Gąsienicy – zajęcia edukacyjne dla dzieci (godz. Stołowy krykiet – gra zręcznościowa dla dzieci (godz. Walet Kier – zajęcia plastyczne dla dzieci Filia Jeziorki Wokół „Alicji w Krainie Czarów” – wystawka Filia Osiedle Stałe. Oddział dla Dzieci i Młodzieży Mój ulubiony bohater z „Alicji w Krainie Czarów” – ogłoszenie konkursu plastycznego online dla dzieci (godz. „Alicja w Krainie Czarów” – głośne czytanie online fragmentów książki ( W zaczarowanym świecie Alicji – spotkanie rozrywkowe dla dzieci (quizy, krzyżówki, kolorowanki, gra Memory) (godz. „Po drugiej stronie lustra” – głośne czytanie fragmentów książki (godz. W zaczarowanym świecie Alicji – spotkanie rozrywkowe dla dzieci (quizy, krzyżówki, kolorowanki, gra Memory) (godz. Seans z Alicją. Wycieczka do Biblioteki Głównej Po drugiej stronie lustra, czyli ferie z Alicją – wystawka Akcja rozdawania zakładek do książek z motywem Alicji w Krainie Czarów Filia Podłęże 1 ( W bibliotecznej krainie czarów – spotkanie rozrywkowe dla dzieci 14, Zagadki z Alicją – spotkanie rozrywkowe – wpis na blogu 15,17,22, 2022 ( Poznajemy historię Alicji, która trafiła do świata baśniowej fikcji – głośne czytanie 16, W kolorowym świecie przyjaciół z krainy czarów – wpis na blogu Filia Podłęże 2 Alicja w książkach – wystawka oraz post na Blogu/ Facebooku (godz. Królowa Kier czyli walentynkowe serca – warsztaty artystyczne dla dzieci ( Kocie zagadki – Bystrzak dla dzieci (godz. Znajdź – post na Blogu/Facebooku ( Z króliczej norki – bajki o króliczkach dla najmłodszych ( Uśmiechnięte bajki Kota z Cheshire – głośne czytanie (godz. Alicja w krainie czarów – słuchowisko. Współorganizacja wydarzenia z Filiami: Bory, Jeleń i Podwale) ( Szalony Kapelusznik zaprasza na bajki – głośne czytanie ( Z króliczej norki – bajki o kotkach dla najmłodszych Filia Podwale Po drugiej stronie lustra – wystawka Filia Szczakowa (godz. Podróż do krainy czarów – teatrzyk kamashibai Przygody Alicji w krainie czarów – literacki quiz multimedialny W pogoni za białym królikiem – rozsypanka wyrazowa online (godz. Magiczna podróż małej dziewczynki – teatrzyk kamashibai (godz. Przez króliczą norę – głośne czytanie (godz. Szalona herbatka – głośne czytanie fragmentu książki „Alicja w krainie czarów” online Ferie z wyobraźnią – memory – zabawa interaktywna dla dzieci – post na Facebooku i blogu (godz. Projektujemy karty do gry – warsztaty artystyczne (godz. Projektujemy karty do gry – warsztaty artystyczne dla dzieci i młodzieży online (godz. Ferie z wyobraźnią – zajęcia literackie, zagadki, quiz Alicja w krainie czarów – krzyżówka online z lektury – zabawa interaktywna dla dzieci i młodzieży – post na Facebooku i blogu (godz. W czarodziejskiej krainie – teatrzyk kamashibai (godz. Herbatka u Kapelusznika – warsztaty artystyczne Przystanek Kraina Czarów – wystawka książek Dzisiejsze późne popołudnie, a właściwie wieczór spędziliśmy w Wilanowie. Przyciągnął nas tam Labirynt Światła i Ogród Wyobraźni. Pierwsza instalacja złożona jest z około 150 tysięcy kolorowych lampek. Druga zawiera ich ponad 200 tysięcy. Robi wrażenie. Nie tylko ilość ale przede wszystkim efekt jaki można podziwiać wieczorem. A trzeba się spieszyć – bo ogród przy oranżerii w tym wydaniu jest czynny od 16:00 do 21:00 i tylko do 15 marca. Labirynt światła nawiązuje do Alicji z Krainy Czarów. Odnajdziemy tam kolorowy zegar, królika w kapeluszu, karty do gry i grzybki. Te ostatnie w sam raz pasują do zakręconego świata Charlesa Lutwidge’a Dodgsona. Nie pasowało jedynie rafaello, które znalazło się w centralnej części ekspozycji. No cóż… pewnie jest uzupełnieniem wspomnianych grzybków 😀 Ogród wyobraźni – to kolejna masa światełek. Jednak w tym przypadku, ten kolorowy świat został uzupełniony muzyką. Mniej więcej co 15-20 minut organizowany jest 5 minutowy pokaz światła i nastrojowej muzyki. Szkoda tylko, że dorośli zwiedzający przepychają się łokciami, odsuwając najmłodszych za siebie. No cóż… Godzinka na obejrzenie obu ekspozycji jest w zupełności wystarczająca. Myślę, że ten czas pozwoli zarówno dzieciom jak i dorosłym poczuć magiczny klimat i wrócić do domu zaczarowanym. Nie rozczarowanym. Fragment uradowanej rozmowy telefonicznej, jaką usłyszałem w drodze powrotnej jest chyba najlepszym przykładem: – tak już wracam – … – byłam u Alicji – … – tej z grzybkami

krykiet alicja w krainie czarów